czwartek, 10 października 2013

Rozdział 1

After party:
Oczami Harrego: Strasznie się stęskniłem za Julką, przez 2 miesiące w trasie rozmawiałem z nią tylko przez telefon czy skype'a, jest moją najlepszą przyjaciółka, a nawet kimś więcej... Przy niej czuje że moje serce szybciej bije, przyjaźnimy się już długi czas ale chciałbym być dla niej kimś wiecej... Rozglądałem się po zatłoczonej sali ale nie mogłem zanaleźć brunetki, przepychałem się przez tłumy modelek, fotografów i projektantów ale nie mogłem jej zobaczyć, dopiero po chwili zauważyłem oświetlony bar na końcu sali, siedziała przy nim brunetka w krótkiej czerwonej sukience, gdy tylko mnie zauważyła, przytuliła mnie na powitanie.
-Harry co za niespodzianka nie wiedziałam że już wróciłeś!- powiedziała niewypuszczając mnie ze swoich objęć.
-Tak przed chwilą wróciłem, bardzo chciałem się z tobą zobaczyć więc postanowiłem przyjść na pokaz.- odparłem
-Dziękuje Harry, nie musiałeś tu przychodzić pewnie jesteś zmęczony.
-Gorzej bym się czuł gdybym ciebie nie zobaczył, te miesiące trwały jak wieczność!
-Wiem, cieszę się że już wróciliście, stęskniłam się za chłopakami i tobą...
-Chcesz się przejść?
-Zdecydowanie nie mam tu już po co siedzieć- powiedziała wstając z barowego stołka, wyszliśmy na zewnątrz szliśmy w kierunku mojego apartamentu. Rozmawialiśmy o trasie i ostatnich wydarzeniach, znałem ją już od paru lat, zawsze byliśmy tylko przyjaciółmi chociaż większość uważała że jest pomiędzy nami coś więcej, ta rozłąka sprawiła ze ja też zacząłem tak myśleć. Gdy doszliśmy do mojego mieszkania, zaprosiłem ją do środka.
-Na pewno jesteś strasznie głodna!- odparłem zapalając światło
-Nawet nie wiesz jak bardzo- powiedziała oglądając przez ogromną szybę panoramę Londynu.
-A więc proponuję tacos- powiedziałem spoglądając na dziewczynę/
-Jak długo ich nie jadłam, a twoje tacos są najlepsze- odpowiedziała siadając na stołku w kuchni, założyłem fartuch i zabrałem się do przyrządzania potrawy. Kiedy skończyłem usiadłem koło Julki podając jej talerz z meksykańskim przysmakiem. Podczas jedzenia cały czas się śmieliśmy, a kiedy skończyliśmy wtuleni oglądaliśmy komedie romantyczną. Wąchałem jej pięknie pachnące włosy i zastanawiałem się co dalej zrobić z naszą przyjaźnią gdybym jej powiedział że czuje coś więcej pewnie zniszczyłbym naszą przyjaźń ale nie mówiąc jej tłumił bym uczucie do niej w sobie. Moje rozmyślenia przerwała Julka, która chyba na dobre zasnęła opierając swoją głowę na moim torsie. Położyłem ją na kanapie i nakryłem kocem, sam również poszedłem spać nadal rozważając scenariusze naszej przyjaźni.

Rano:
Oczami Julli: Obudziłam się w mieszkaniu Harrego, od razu poczułam zapach gofrów z miodem. Harry znowu mi je zrobił- uwielbiam go jest taki opiekuńczy i troskliwy i... jest moim przyjacielem... Wdrapałam się na blat podżerając maliny ,którymi Harry właśnie posypywał gofry po zjedzeniu umyłam się i założyłam koszulkę Harrego, pożegnałam się i podziękowałam za wspaniały wieczór. Wychodzą oczywiście natknęłam się na paparazzich ,którzy odkryli że nocowałam u Harrego, czekając na zamówioną taxówkę zalewana byłam tysiącami pytań czy jestem z Harrym itp. No tak wkońcu byłam w jego koszulce, pomyślałam wsiadając do taxówki. Podałam kierowcy adres i poprosiłam o szybki kurs ponieważ po południu byłam umówiona na sesje.


Hej pisałam ten rozdział w nocy ale wstawiam go dopiero teraz bo miałam problemy z logowaniem.
Mam nadzieję że się spodoba :* Xxx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz